OJCIEC napisał(a):
...
Dzięki. Wychodzi więc na to, że problem ma dwie odsłony:
1. "ogólną" wynikającą z tego, że wasze szefostwo nie naciska na skomunikowanie linii nocnych choć w tym jednym centralnym punkcie, ani nawet ich nie sugeruje,
2. "szczegółową" biorącą się dla odmiany z tego, że rozkład 247 takie skomunikowanie wyklucza.
Skoro takie są założenia "systemu" to ręcę opadają.
Gdzie jak gdzie, ale na liniach nocnych skomunikowanie jest bardzo ważne. Na dobrą sprawę prócz taksówek nie mają one żadnej innej alternatywy. Można też czekać, ale przy przeważającym takcie 1/1 w tym samym czasie można przemierzyć na nogach ładny kawałek miasta.
Dworzec PKS zapewnia wyjątkowo korzystną możliwość wymiany pasażerów. Przy założeniu, że wszystkie nocniki naraz otworzą dzwi nie powinna ona zająć więcej niż 2-3 minuty. Tyle, że 247 z tego nie skorzysta bo...
Napisałeś, że nie warto zmieniać, by nie pogorszyć. Z tym jednak nie zgodzę się. Uważam, że rozkład 247 powinien być tak ułożony, żeby o xx:57 mógł on zatrzymać sie na PKS-ie.
Nie powinna tego blokować sprawa skomunikowania 247 z 240/250 na Nadodrzu. Te linie okólne i tak nie mają szans, by umożliwić przesiadkę typu "drzwi w dzwi" ze wszystkimi innymi normanymi liniami. Sama geografia to wyklucza. Nawiasem mówiąc konsekwentne trzymanie się zasady, że punktem przesiadkowym jest bezwzlędnie PKS, spowodowałoby, że 240/250 tych przesiadek nie musiałoby koniecznie zapewniać. I tak ich trasa przecina linie "promieniste" w odległościach nie większych niż 4 przystanki (oś Pułaskiego), a skoro każda z nich wiedzie na PKS...
busmen_bvg napisał(a):
Zawsze można wysiąść koło Suchej, jeśli widać, że zbliża się xx:00, xx:30 i przejść na drugą stronę Suchej i zdąży się.
Pod warunkiem, że nie potrzebujesz 245 w stronę Bieńkowic, 249 na Krzyki i 259 na Wojszyce lub mówiąc inaczej czegokolwiek do południowo-wschodniego kąta miasta (za wyjątkiem Księża i osi Krakowskiej/Opolskiej).